Polscy gracze którzy jeszcze parę lat temu krzyczeli, że cyfrowa dystrybucja to zło bo pozbawia ich prawa do gier, teraz nagle zaczęli bronić wielkiego molocha jakim jest Steam. Ci sami ludzie którzy podkreślają jak to wielkie korporacje wykorzystują nas i nasze dane do celów marketingowych nagle zdecydowali, że premiera Metro Exodus na konkurencyjnej platformie Epica to rzecz tak niebywale zła, że aż nie będą kupować gry w premierę. Jeśli nie jesteście wstanie pokonać tej jakże trudnej bariery jaką jest inny launcher, to nie jestem pewien czy chcemy Was w kręgu graczy. A poza tym jeśli planujecie wysłać swoje dzieci na Influencer Camp, to informujemy, że jest spora szansa, że się nie odbędzie.

Comments

comments